O synergii i autonomii podczas spotkania wspólnoty Fahrenheita. Relacja z „Quo vadis FarU?”

Jak łączyć i odpowiadać na potrzeby, pokonać wyzwania legislacyjne i ewaluacyjne, zachować autonomię i czerpać z synergii – wątków do dyskusji międzyuczelnianej wspólnoty akademickiej jest wiele, a rozpoczęcie szóstego roku działalności Związku Uczelni Fahrenheita to odpowiedni moment, by je poruszyć. Podczas spotkania pod hasłem „Quo vadis FarU?” wybrzmiały obawy i oczekiwania, ale także perspektywy na dalszy rozwój FarU. Głos zabrali studenci, pracownicy, a także władze samorządowe i partnerzy strategiczni.

Spotkanie odbyło się 5 marca w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim i miało służyć dyskusji wokół wyzwań i kierunków działania Związku, także w odniesieniu do wyników ankiety przeprowadzonej miesiąc temu wśród członków społeczności trzech uczelni – Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Politechniki Gdańskiej oraz Uniwersytetu Gdańskiego. Rozmowom towarzyszyły materiały audiowizualne podsumowujące dotychczasowe osiągnięcia.

Każda idea, której realizacja wymaga odwagi, współdziałania i pokonywania przeciwności, potrzebuje ludzi. Osób, które widzą cel i szukają rozwiązań. Wspólnoty – mówił Piotr Stepnowski, przewodniczący Zgromadzenia Związku Uczelni Fahrenheita, rektor Uniwersytetu Gdańskiego. – Łączy nas gen współpracy i cieszę się, że w ciągu pięciu lat razem rozwinęliśmy wizję międzyuczelnianej wspólnoty. Zasób inicjatyw Fahrenheita rośnie, a dyskusja wokół federalizacji jest wciąż żywa i daje świadectwo potrzebie działania. Potwierdzają to również wyniki ankiet, do których się odniesiemy.  

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Przewodniczący podziękował również partnerom, których wsparcie dało większe możliwości rozwoju inicjatyw Związku Uczelni Fahrenheita. Następnie o zabranie głosu poproszeni zostali przedstawiciele władz samorządowych.

Quo vadis FarU? Myślę, że tam gdzie młodzi ludzie, którzy doskonale wyczuwają tę nową rzeczywistość. Dojrzą możliwości godzące rozwój cywilizacji opartej na AI z humanizmem i szacunkiem do świata – zaznaczyła Anna Olkowska-Jacyno, wicewojewoda pomorska. – Życzę nam wszystkim, by dobrych idei był cały ocean. Niech żyje nauka.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Przyszłość Pomorza opiera się na wiedzy. Ważne jest zatem wzmacnianie potencjału trójmiejskich uczelni. Dziś potrzebujemy odważnej decyzji i jestem przekonany, że w toku dzisiejszej dyskusji usłyszymy podpowiedź w jakim kierunku zmierzać, aby budować silny, europejski ośrodek akademicki na Pomorzu – dodał Leszek Bonna, wicemarszałek województwa pomorskiego.

Korzyści płynące z współtworzenia interdyscyplinarnego ośrodka akademickiego dla regionu, wyraźnie podkreślił Zastępca Prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa.

Federacja to nie tylko idea która zbliża środowiska akademickie, ale także wzmacnia pozycję gdańskich uczelni w kraju i w Europie. Dzięki synergii zasobów, łączeniu zespołów badawczych i doświadczeń, powstaje potencjał, którego żadna uczelnia w pojedynkę nie mogłaby osiągnąć. Z perspektywy Gdańska i całej metropolii, projekt ten ma znaczenie strategiczne. Silne uczelnie to też silna gospodarka, oparta przede wszystkim na wiedzy. Dzięki federacji wspólnie zbudujemy ekosystem, który przyciągnie utalentowanych studentów, naukowców i inwestorów. To przyszłość – zaznaczył wiceprezydent Piotr Borawski.

Spotkanie było też okazją do ogłoszenia nowego programu grantowego Uczelni Fahrenheita i investGDA, przyczyniającego się do tworzenia trwałego ekosystemu rozwoju, z którego będą korzystać nie tylko uczelnie. 

Program jest tak skonstruowany, by finansowo wspierać projekty realizowane wspólnie przez zespoły badawcze z trzech uczelni. Chodzi o projekty interdyscyplinarne, oparte na synergii i zgodne z inteligentnymi specjalizacjami, czyli takie, które rozwijają naukę, ale jednocześnie mogą wzmacniać innowacyjność i gospodarkę, praktyczne zastosowanie wiedzy tutaj na Pomorzu. To model partnerski, odpowiedzialny i przyszłościowy, budujący trwały ekosystem współpracy środowisk – wyjaśnił Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Otwarcie dyskusji w szerszym gronie poprzedziła prezentacja podsumowująca wyniki ankiety przeprowadzonej wśród członków społeczności GUMed, PG i UG.

>> Obejrzyj nagranie z transmisji i zapoznaj się z wnioskami z ankiety

 

Dane liczbowe, kategorie obaw wyrażonych w pytaniach otwartych oraz główne wnioski przedstawił prof. Łukasz Sułkowski, profesor nauk ekonomicznych i humanistycznych, autor lub współautor ponad 300 publikacji naukowych z zakresu zarządzania i teorii organizacji, w tym m.in. „Fuzje uczelni. Czy w szaleństwie jest metoda?”.

Gratuluję, bo jesteście pionierami jeżeli chodzi o konsolidacje strategiczne w Polsce. Procesy te w Polsce zachodzą bardzo wolno. Obserwuję to w sześciu aglomeracjach, a państwo są jedyną z tak zaawansowanym stadium realizacji tego projektu – podkreślił prof. Łukasz Sułkowski.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Profesor Sułkowski moderował także panele dyskusyjne z udziałem poszczególnych grup akademickich.

Wspólnota, nie marka

W pierwszym panelu studenci oraz doktoranci dostrzegli inicjatywy FarU, które wspierają międzyuczelniane projekty i przyczyniają się do intensyfikacji współpracy.

Jakub Idzik, Rzecznik Praw Studenta PG: Bardzo dobrym przykładem wspierającym integrację są Dni Jakości FarU, które dają możliwość wy dyskutowania kierunków rozwoju kształcenia. Różni nas problematyka i ta przestrzeń do wymiany doświadczeń i przykładów daje nam możliwość inspiracji, skorzystania z dobrych praktyk.

Mateusz Baluk, doktorant nauk chemicznych UG: FarU stało się katalizatorem do współpracy. Przykładem jest choćby coroczny konkurs Mistrzów współpracy Fahrenheita, w ramach którego studenci i doktoranci mogą pozyskać dofinansowanie na międzyuczelniane projekty. To od podstaw buduje tę współprace.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026Zwrócili szczególną uwagę na potrzebę włączenia ich do procesów federalizacji, prowadzenia bardziej zaawansowanej komunikacji i podkreślania w równym stopniu uczelni macierzystych. Pojawiło się także stanowisko kwestionujące określenie „marka” względem FarU, na rzecz podkreślania istoty wspólnoty.

Remigiusz Kopeć, przewodniczący Uczelnianego Samorządu Studenckiego GUMed: bardzo martwi mnie procent respondentów – studentów, którzy deklarują niską wiedzę na temat Związku Uczelni Fahrenheita i tutaj jest duża praca do wykonania, aby studenci byli częścią tego procesu.

Aleksandra Ławniczak, przewodnicząca Samorządu Doktorantów PG: Powinniśmy zwiększać widoczność FarU wśród studentów, co nie oznacza, że już tego nie robimy. Choćby przy organizacji Kongresu Młodych Naukowców, gdzie są zaangażowane wszystkie trzy uczelnie i zawsze pojawiają się kolory czy identyfikacja FarU. Dzięki działaniom promocyjnym będzie wzrastała świadomość.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Julia Łaska, studentka, członkini Senatu UG: Widoczność jest bardzo ważna, ale nie możemy pozostać tylko na łączeniu. Warto pokazywać też osobno każdą uczelnię.

Agata Knabe, przewodnicząca Samorządu Doktorantów GUMed: Faktycznie największą obawą jest utrata tożsamości, ale federalizacja nie oznacza utraty autonomii. Marka ma jedną ścieżkę i nurt działania, stąd też widzę FarU jako wspólnotę, nie markę. Pytanie jak utworzyć zasady i reguły, by pogodzić potrzeby, ale nie było poczucia eksploatacji. Kluczowa jest transparentność.

Z ankiet wynika, że część społeczności studenckiej widzi przestrzeń na utworzenie wspólnego samorządu. Tymczasem większość uczestników pierwszego panelu proponuje znalezienie alternatywnych rozwiązań, niewymagających tworzenia dodatkowego organu, jak choćby odpowiednie porozumienia czy ściślejszą współpracę samorządowców.

Szybsze tempo i mapa kompetencji

W panelu pracowników administracyjnych i naukowych głównym wątkiem były odpowiednie narzędzia wspierające podejmowanie wspólnych przedsięwzięć. Paneliści podkreślili potrzebę wizyt na zaprzyjaźnionych uczelniach, ale też tworzenia map kompetencji oraz baz, dzięki którym możliwa byłaby jeszcze intensywniejsza wymiana informacji bezpośrednio między pracownikami danych wydziałów czy jednostek.Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Dr hab. Monika Bąk, prof. uczelni z Wydziału Ekonomicznego UG: Mam poczucie, że bardzo mało jeszcze korzystamy z tych szans i synergii. Bardzo często potrzebne są badania rynkowe czy psychologiczne, wsparcie technologiczne czy konsultacja. I myślę, że FarU znacznie łatwiej byłoby komunikować jako sieć relacji niżeli strukturę organizacyjną. Sieć, która determinuje sukces przedsięwzięć, jakich mamy już całkiem sporo jako przykładów.

Dr hab. Arnold Kłonczyński, prof. uczelni, dyrektor Biblioteki UG: Myślę, że tutaj należy podkreślić skuteczność Związku w różnych obszarach, w których cele sobie stawia i konsekwentnie je realizuje. Współpraca biblioteczna właśnie to pokazała, że jesteśmy jedną platformą, wspólną. W każdej czytelni jesteśmy u siebie. I może dzięki temu, że w przypadku bibliotek ten proces integracji jest najbardziej zaawansowany, można z niego wyciągnąć najwięcej wniosków. Przeszliśmy kilka etapów, od traktowania Uczelni Fahrenheita jako potencjalnego bankomatu po pracę zadaniową i projektową w ramach uzyskanego grantu na działania konsolidujące, przy czym rozpoczęła się najbardziej wartościowa współpraca oparta na kompetencjach i współdziałaniu.

Mgr inż. Mariusz Krzyżanowski, dyrektor administracyjny Wydziału Zarządzania i Ekonomii PG: Ja miałem przyjemność uczestniczenia w jednym z projektów konsolidacyjnych, co dało mi możliwość spojrzenia na ten proces pod kątem administracyjnym. Wizyty w działach kadr poszczególnych uczelni dały nam znacznie więcej, wyciągnęliśmy z tego masę informacji przydatnych na co dzień. Więcej niż spotkania podczas debat. Myślę, że moglibyśmy to rozwinąć, stworzyć platformę dla administracji, żeby też tworzyła projekty i przykładowo wspólnie pozyskiwała granty.

Dr hab. Justyna Płotek-Wasylka, prof. uczelni z Wydziału Chemicznego PG: To co ja zauważam, co bardzo się sprawdza i funkcjonuje też na wydziałach zaprzyjaźnionych uczelni to wymiana liderów projektu badawczego. Jeżeli w ramach zbudowanego konsorcjum wymieniamy lidera to jest kolejna korzyść i takie sytuacje są już praktykowane.

Dr hab. Jakub Mieczkowski, prof. GUMed z Międzynarodowej Agendy Badawczej: Wydaje się, że powinniśmy też zacząć to inaczej komunikować. Pokazać  namacalny powód, dla którego ta duża praca jest wykonywana. Łatwiej będzie przekonać, nawet do zmiany nawyków, jeśli pokażemy korzyści. Jasno sprecyzujemy cel.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Mgr Olga Hofman, kierownik Działu Obsługi IDUB GUMed: Ja jestem dużą entuzjastką samej idei i znam szereg dobrych przykładów oddziaływania FarU, zwłaszcza o projektach badawczych można by było długo opowiadać. Dużo wydarzyło się przez te 5 lat, ale co wydarzy się w ciągu kolejnych 5 lat będzie zależało w dużej mierze od procesów legislacyjnych wynikających z możliwości ustawodawczych. To w dużej mierze determinuje tempo zmian.

Entuzjaści i wizjonerzy

W ostatnim panelu, połączonym z sesją pytań z sali, głos zabrali rektorzy i dziekani. W odniesieniu do skuteczności przeprowadzonej niedawno ankiety, podniesiono kwestię liczby respondentów. Dostrzeżono udział różnych grup w badaniu oraz pozytywne podejście większości respondentów do planów federacyjnych.

Prof. dr hab. Michał Markuszewski, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego: Jeżeli weźmiemy pod uwagę że ankiety były wysyłane do całej społeczności, w tym rzeszy studentów, którzy jak wynika z ankiet, nie zostali odpowiednio wprowadzeni w proces integracji, trudno się więc dziwić, że odsetek odpowiedzi był niski. Natomiast zaskoczył mnie pesymistyczna perspektywa pracowników naukowych. Ja w interdyscyplinarności i pozyskaniu środków widzę ogromny potencjał.

Prof. dr hab. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej: Dostrzegłem jednak w większości pozytywny oddźwięk dotyczący procesu federalizacji w poszczególnych grupach i jednostkach uczelnianych. Weźmy pod uwagę, że większość studentów bardzo skupia się na zaliczeniach i toku studiów, stąd trudno oczekiwać, że będą się jeszcze zastanawiać nad funkcjonowaniem tworu ponad macierzystą uczelnią.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Dr hab. Maria Bieniaszewska, prof. GUMed, dziekan Wydziału Lekarskiego: Niespełna 5% to obraz entuzjastów, biorąc pod uwagę reakcję, gdy czytamy maila z prośbą o wypełnienie kolejnej ankiety. Jeśli ktoś wypełnił tę ankietę to jest entuzjastą. Dla mnie istotna jest niska świadomość tych procesów. Myślę, że to nie jest kwestiach spotkań. Najważniejszą kwestią jest mapowanie kompetencji i to na różnych poziomach. Dziś też to padło, że współpraca konkurujących ze sobą wydziałów rozpoczęła się właśnie wtedy, gdy zmapowane zostały kompetencje, obszary współpracy. Medycyna nie może się rozwijać bez innych specjalizacji i to szeroko, od biotechnologii po ekonomię czy farmakologię.

Dr hab. Paweł Możejko, dziekan Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej PG: Mnie zaskakuje duża zachowawczość. Tak, federalizujmy się, ale w tych obszarach, w których dyscypliny się pokrywają na naszych uczelniach, jest duży sceptycyzm. Mnie osobiście brakuje wizji, niekoniecznie krótkookresowej, ale odpowiadającej na pytanie dokąd zmierzamy. Może to obudzi entuzjazm.

Dr hab. Ewelina Król, prof. UG, dziekan Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i GUMed: Ja nie jestem zaskoczona, ponieważ te obawy były też 33 lata temu, kiedy międzyuczelniany wydział powstawał i myślę, że tych obaw było wiele, wiele więcej. Mimo wszystko ktoś zaryzykował. Dlaczego zaryzykował, bo założyciele wypunktowali dokładnie to, co wyszło teraz w tej ankiecie. To, co może być najlepsze, co można wykorzystać, czyli interdyscyplinarne projekty, korzystanie z zasobów, nie tylko bibliotecznych, ale też naukowych i dydaktycznych, by umożliwić ludziom korzystanie z tej infrastruktury i to się dzieje.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego: Przykłady choćby z Francji, gdzie te federacje powstały, były takie, że państwo udostępniało instrumenty finansowe, wspierające w istotnym stopniu ten proces. Oczywiście jest ustawa metropolitalna, natomiast pochodzi z budżetu samorządu regionalnego, nie od rządu.

Rektor Politechniki Gdańskiej: Pytanie czy jakieś ministerstwo wesprze ten proces finansowo. Jeżeli nie to proces integracji musi być realizowany metodą oddolną, powolną. Mam nadzieję, że proponowana przez nas legislacja przejdzie. Federacja nie będzie się wiele różnić od związku, natomiast przed nami budowanie i wybieranie w pierwszej kolejności procesów, które uważamy za najważniejsze. Małych, krok po kroku, na niewielkich środkach, ale budowanie na mocnym zapleczu oddolnym.

Prof. dr hab. Piotr Stepnowski, rektor Uniwersytetu Gdańskiego: Od 4 lat zabiegamy o zmiany w ustawie, tak aby federacja była faktycznie do skonsumowania. To 5 zapisów w ustawie, które nie powinny budzić politycznych wątpliwości. Wyłącznie porządkowanie struktury, akcentów i dynamiki rozwoju, chociażby w sferze ewaluacyjnej, dziedziczenie statutu inicjatywy doskonałości badawczej – to są elementy skutecznie blokujące dalszy krok. Przyszedł nam z pomocą Obszar Metropolitalny, za sprawą którego udało się włączyć uczelnię federacyjną jako podmiot metropolii. Jako think thank, źródło wiedzy w kluczowych obszarach rozwoju regionalnego, część składową ustawy metropolitalnej. W tym uwzględnione są premie za federację, zatem mogą za tym iść także efekty finansowe.

Następnym punktem programu była sesja Q&A. Pytano o dostęp do infrastruktury sportowej, włączanie społeczności studenckiej do procesu współtworzenia federacji oraz głównych oponentów, wydłużających proces. Zachęcamy do obejrzenia nagrania z transmisji i wysłuchania przebiegu całego spotkania.

Zdjęcia ze spotkania "Quo vadis FarU?" 5.03.2026

Spotkanie poprowadziła Dorota Hebel, dyrektor Centrum Organizacji Wydarzeń i Produkcji Medialnej UG. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele społeczności akademickich GUMed, PG, UG, aMuz i ASP, a także liczne grono reprezentantów samorządu, gospodarki i biznesu – m.in. prezydent Pracodawców Pomorza, prezes PKM SA czy prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich.

Fot. Gregmar